Czy kobieta programistka to świnka morska?

Pierwszy raz hasło to w kontekście kobiet usłyszałam w polskim serialu medycznym. Odnosiło się do kobiet chirurgów, które są świnką morską… ani świnką ani morską! Przypomniało mi się ono, gry jako programistka wchodziłam do branży IT. W mediach przedstawianej jako męskiej, niedostępnej dla kobiet i turbo stereotypowej branży polskich programistów.

 

Po dwóch latach w tejże właśnie branży mogę powiedzieć, że:

    1. Branża IT ciągle jeszcze jest bardziej męska niż kobieca!

Nie jestem jednak pewna, czy to wina mężczyzn. Nas kobiet jest w niej mało bo wybieramy inne branże, inne specjalizacje i niekoniecznie IT właśnie jest naszą pasją. Na pytanie „dlaczego tak jest?” szukałabym raczej odpowiedzi w wychowaniu, stereotypach i socjologicznych uwarunkowaniach naszego społeczeństwa a nie we wrogości tej branży.

    1. O technologiach na konferencjach/eventach/meet’upach mówią głównie mężczyźni!

Tak! Bo oni zgłaszają się do prezentacji. Niejednokrotnie od organizatorów programistycznych konferencji usłyszałam właśnie ten argument. Prawie każda większa konferencja ma obecnie tzw. „call for papers” czyli możliwość zgłaszania się jako prelegent. Proporcja złoszeń kobiecych do męskich jest taka sama jak proporcja występujących kobiet i mężczyzn. Jeśli chcemy, aby więcej kobiet występowało na technologicznych scenach, zgłaszajmy się/ zgłaszajmy je / polecajmy je sobie/ wynajdujmy takie kobiety ale na Boga… nie róbmy konfernecji technologicznych dla kobiet! Nie potrzebujemy osobnych konferencji! Integrujmy tą branżę a nie dzielmy jej!

    1. Kobiety w IT nie są solidarne!

Jak oczekiwać wsparcia dla kobiet w IT od mężczyzn, skoro kobiety siebie nawzajem nie potrafią wspierać. Przez 2 lata ani razu nie spotkałam się z przejawem seksizmu, dyskryminacji czy braku wsparcia od mężczyzn. Spotkałam się z nim natomiast ze strony kobiet. Wydaje mi się, że w tej kwestii mamy znacznie więcej do zrobienia na swoim podwórku. Jeśli przestaniemy się traktować jak konkurencja a zaczniemy jak inspiracja, znacznie łatwiej będzie nam tworzyć wspólną męsko-damską branżę IT.

    1. Istnieją kobiety programistki i daleko im do świnek morskich!

IT to branża jak każda inna. Ma swoje stereotypy i drzwi do wyważenia. Ale z mojego doświadczenia, zanim zaczniemy je wyważać, warto sprawdzić czy na pewno są zamknięte. Ograniczenia zazwyczaj są tylko i aż w naszych głowach. Jeśli chcesz być programistką zacznij uczyć się programowania a nie szukaj wymówki w tym, że to męska branża, w której jest mało kobiet.

 

Zmianę zawsze warto zaczynać od siebie!

I żeby ten post też stał się przyczynkiem do budowania kobiecej solidarności technologicznej zapytam Was…
Jakie kobiety w IT są Waszą inspiracją?!
Wpisujcie w komentarzach nazwiska, linkujcie do blogów, pokażcie kobiety, które warto poznać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *